The Borrower Arrietty (Karigurashi no Arrietty)

Ghibli. Hayao Miyazaki po raz pierwszy od dawna angażujący się w scenariusz. Harfa. I urokliwa opowieść o „małych ludziach”, którzy żyją obok nas, „pożyczając” jedzenie, sprzęty, gaz i prąd od „dużych ludzi”. Obok tego nie można przejść obojętnie.

Ghibli lubi zaskakiwać pełnymi detali kadrami, ale to, co nas czeka w opowieści o Pożyczalskich, przechodzi ludzkie pojęcie. Detal na detalu, pracowicie wydziergane kadry wypełnione po brzegi szczegółami, drobiazgami i barwami wylewają się z ekranu. Mały wzrost głównej bohaterki, Arietty Zegarówny (Clock), sprawia, że możemy z bliska oglądać chropowate powierzchnie kamieni, cegieł, zgrubienia na pnączach czy tłuste krople deszczu osiadające na liściach. No i robaczki, które – jak zwykle – są bardzo sympatyczne.

Gwoździe, spinacze, szpulki i haczyki na ryby budują tajemniczy świat za ścianą

Fabuła filmu jest prosta, ale nie pozbawiona dramatyzmu. Pożyczalscy wędrują po domu, „pożyczają” cukier, chusteczki, ciasteczka i najważniejsze jest, by nie zostać zauważonym. Niestety, Arietty zostaje zauważona przez Sho, chłopca, który przyjechał do starego domu swej ciotki, by odpocząć przed operacją serca. Pozostała część filmu to rozwój ich przyjaźni , a także ucieczka przed wścibską służącą Haru, która postanawia schwytać Pożyczalskich.

Baba aż się prosi, by dorysować jej hitlerowski wąsik

Za prostą historią kryje się dużo więcej, ale nie wyraża się to słowami. Strach przed zmianami, lęk przed przyszłością, odwaga, by iść naprzód – mali ludzie wędrują między ścianami, a ich życie pełne jest niebezpieczeństw. Nie poddają się jednak, tylko walczą i pokonują niepewność i strach. Kiedy obserwujemy determinację, z jaką Arietty wspina się po bluszczu czy firance, nie pozostaje nam nic innego, jak dopingować jej z całego serca. Jest ona typową bohaterką ze studia Ghibli: dzielna, energiczna, o twardym, nieprzejednanym spojrzeniu, odważna i skłonna do poświęceń. Tutaj ta odwaga wydaje się wręcz odwrotnie proporcjonalna do wzrostu dziewczynki.

Malutkie żaróweczki!

Muzyka jest bardzo niejapońska. Dźwięki harfy i nietypowa linia melodyjna sprawiają, że jest to film wyjątkowy na tle innych produkcji Ghibli. Przyznaję, wpada w ucho i gdzieś tam dźwięczy w tyle czaszki, gnieździ się i upaja. Jest w niej coś z ciężkich kropel deszczu poruszających kwiaty i trawy, coś z samotności ginącego gatunku, ale równocześnie – nadziei.

Zachwycająca liczba detali

Wybaczcie, ale ten wpis będzie bardziej obrazkowy, niż pisany. Głównie dlatego, że ten film jest bardziej do oglądania i przeżywania, niż opowiadania. Ja go ciągle przeżywam  – komiczną postać Harmony, mamy Arietty, jej spokojnego, mądrego ojca, przygodę z wroną i… grubego cicika, który, jak na koty przystało, jest dumny i drażliwy. Podobało mi się zwłaszcza to, że najważniejsza jest historia, a nie bohaterowie – nie było postaci, która by zdominowała cały film. Dzięki temu animacja jest przepiękną opowieścią o przemijaniu, o tym, że wszystko „blednie” z czasem.

Gdzieś tam, w świecie, wędrują Pożyczalscy. Nie martwcie się więc, jeśli zauważycie ubytek cukru czy pasty do zębów (oczywiście o ile nie macie współlokatora-studenta). To tylko znaczy, że w Waszym domu znalazły schronienie niezwykłe, tajemnicze istotki. Nie szukajcie ich, bo znowu odejdą. A przecież każdy zasługuje na to, by mieć dom.

The Borrower Arrietty (Karigurashi no Arrietty), 2010
scen. Hayao Miyazaki, Keiko Niwa
reż. Hiromasa Yonebayashi

Advertisements

2 thoughts on “The Borrower Arrietty (Karigurashi no Arrietty)

  1. Po takiej recenzji aż chce się to obejrzeć (z naciskiem na „obejrzeć”). A czy one kradną też skarpetki? Bo to by wyjaśniało odwieczną tajemnicę zaginionych skarpet..

  2. Właśnie pooglądałem film- wspaniały. Bardzo podoba mi się Twoja recenzja. Byłem zaskoczony zakończeniem filmu. Myślałem, że będzie całkowity happy end, a jednak na końcu czułem smutek. Może to i dobrze, że zakończenie nie było przesłodzone. Nie wiemy co się stało z głównymi bohaterami, ale widocznie nie o tym jest ta opowieść.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s