7 psychopatów

7495320.3

Nie ufajcie temu plakatowi, bo on nijak się ma do treści filmu. I hasło reklamowe też kłamie – Tarantino z nikim się nie spotykał, najwyżej z Guy’em Ritchie, a Cohenowie śpiewali po pijaku w ogródku. Martin McDonagh nikogo nie kopiuje, on tworzy zupełnie nową jakość. Psychopatyczną, dziwną, momentami przewrotną, ale na pewno nową.

O fabule krótko, bo sobie o niej przeczytacie gdzie indziej, możecie też w ciemno iść do kina, jeśli lubicie długie, inteligentne dialogi, odrobinę absurdu, lekki humor i świetne aktorstwo. Wieczne podpity scenarzysta chce stworzyć film o psychopatach. Szuka wszędzie inspiracji, bezczelnie zżynając pomysły innych i przedstawiając je jako własne. Przyjaciel postanawia mu pomóc – na swój lekko powolny sposób.

Kadr_filmu_psychopatow_5984432Wy widzicie kupę skał, ja – idealne miejsce na Ostatnią Strzelaninę

Zanim dobrniemy do ostatnich scen filmu, przeparaduje przed nami korowód dziwaków i psychopatów. Jednak większość opisów filmu nie wspomina o tym, co jest najbardziej przerażające – są oni zazwyczaj bardzo sympatycznymi ludźmi z wszelkimi pozorami normalności. Na nieco podobnej zasadzie opiera się serial Dexter, jednak mój ulubiony pan McDonagh robi to jakoś zupełnie inaczej. Kumpel reżysera porywa psa, należącego do gangstera, a facet się nie patyczkuje i zabija wszystkich, którzy mają coś wspólnego z uprowadzeniem jego pieszczoszka.

Film staje się śmieszny z opóźnieniem, gdy na jaw wychodzą kolejne fakty, które wyjaśniają to, co zdarzyło się wcześniej. Zdarzają się momenty w stylu: aaaaaa, a więc o to chodziło! Ani się obejrzymy, wciąga nas ten specyficzny światek psychopatów, który jest opowieścią w opowieści, mówiącą o opowieści. Nie bójcie się, raczej nie da się w tym pogubić.

4225956-7-psychopatow-882-660Poznasz psychola po króliczku jego…

Miałam przyjemność zapoznać się z większością sztuk teatralnych Martina McDonagha, zobaczyć inne jego filmy (w tym nakręcony również z Farrellem Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj), więc zakładałam, że i tu będzie dobrze. I było. Fantastycznie przerysowane postacie, dziwne, nieco surrealistyczne sceny, masa nawiązań do innych filmów (jednak bez obleśnie oczywistego pastiszu), tylko Farrell taki jakiś drętwy. Z drugiej strony bardzo dobrze wychodził jako człowiek oszołomiony wódką i biegiem wydarzeń…

Nie trzeba być jakimś fanatykiem kina, żeby się dobrze bawić – jeśli nie wyłapiecie nawiązań i aluzji, nic się nie stanie (ja się dobrze bawiłam, a nie jestem jakimś specem filmowym). Reżyser znowu bawi się historiami nierealnymi: w Sześciostrzałowcu była to opowieść o bucającej krowie, tu mamy finałową scenę strzelaniny na cmentarzu. Generalnie po raz kolejny autor chce nam powiedzieć, że należy uważnie patrzeć na rzeczywistość, bo zwyczajne rzeczy mogą być niezwykłe, a niezwykłe – prozaiczne i przereklamowane.

7-psychopatow-4aae592ed3ac23aab5aad7a93a3f48d9a28_bd5570I co, do końca filmu tak będziemy siedzieć i gadać?

Tam, gdzie my widzimy chaos, ktoś może zobaczyć sens. Jedni z nas zobaczą dziwkę w czerwonej sukni, inni – kobietę, która chce nas powstrzymać od zrobienia sobie krzywdy. Zachęca nas do oglądania rzeczy zwyczajnych pod nowym kątem i przestrzega, żeby nigdy, nigdy nie uznawać, że poznaliśmy kogoś do końca. Wierzy, że nawet w najbardziej prozaicznych, zwyczajnych ludziach kryje się niezmierzone bogactwo – czarne i złote myśli, tajemnice i szepty.

Paradoksalnie sceny, które oglądamy jako całkowicie fikcyjne, okazują się być prawdziwymi, a te, które są zwyczajne – wyssane z palca. Kluczem do zrozumienia filmu jest wątek wietnamskiego psychopaty, niesłusznie pogardzany przez krytyków filmu (tak samo, jak w Najpierw strzelaj… osią zdarzeń są rozmowy z karłem – jak się zna modus operandi reżysera, to się wie, gdzie szukać), które właśnie poprzez zupełne oderwanie od fabuły filmu, mówią najwięcej. Co, to każdy powinien się przekonać na własne oczy. I ci, którzy zobaczą ckliwy sentymentalizm i naiwność, powinni obejrzeć film jeszcze raz, bo coś im chyba umknęło.

Konieczność, przebaczenie, odkupienie… czy każdy z nas nie jest swego rodzaju psychopatą, którego obchodzą tylko własne uczucia? Czy ogień nienawiści może stać się płomieniem odkupienia? Jak dużo warta jest przyjaźń i czy faktycznie miłość wszystko wybaczy?

Czasami po prostu najlepsze, co możemy zrobić, to pogłaskać białego królika…

7 psychopatów, 2012
scen. i reż. Martin McDonagh
wyst: Colin Farrell, Sam Rockwell, Woody Harrelson, Christopher Walken, Tom Waits, Abbie Cornish, Olga Kurylenko, Željko Ivanek

Reklamy

2 thoughts on “7 psychopatów

  1. Uwielbiam dwa jego poprzednie filmy, szczególnie In Bruges, ten na pewno obejrzę, chociaż pewnie nie raz będę musiała zamykać oczy, bo urpzedzono mnie już o scenach nie na moją wrażliwość

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s