Żniwa zła -Robert Galbraith (J.K. Rowling)

06689a99c8adbdde667241263171d3c5_4

Bardzo starałam się nie pamiętać, że czekam na trzecią część przygód detektywa Cormorana. Naprawdę mocno się starałam, bo za każdym razem, kiedy myśl o niej wypływała na powierzchnię świadomości, czułam olbrzymią tęsknotę i dzikie pragnienie dorwania książki już teraz, zaraz, natychmiast. I ledwo pogodziłam się z tym, że jeszcze trzeba poczekać, bach, pojawiła się w mojej skrzynce.

Czytaj dalej

Jesienny tag książkowy

Kawa z Cynamonem

Słabo mi ostatnio idzie czytanie książek… Skubię po kawałeczku stare, znane już historie, nie mogąc się zabrać za te nowe. Z tej okazji postanowiłam podzielić się z wami moimi jesiennymi typami, które przedstawię w formie książkowego taga. Idea takiej zabawy pewnie jest wam znana – ktoś przygotował listę pytań, osoba zatagowana udziela odpowiedzi. Zapraszam zatem do lektury moich 🙂

Czytaj dalej

Szklany Tron + Korona w mroku – Sarah J. Maas (SPOJLERY)

Szklany Tron

„Eksperyment Tumblrowy” miał ostatnio lekki przestój, ale to nie znaczy, że mi się znudził, o nie. Wciąż jestem ciekawa, co też mają w sobie kolejne serie YA, którymi zachwycają się internety. O samym Tumblrze i jego fenomenie napiszę niebawem w osobnym poście, a teraz zajmę się przeogromnie popularną i wielbioną we wszystkich zakamarkach internetu Celaeną Sardothien, nastoletnią zabójczynią.

Czytaj dalej

Dotyk Julii – Tehereh Mafi

ShatterMe

Jak już nie raz i nie dwa wspominałam, mam słabość do ładnych okładek. A jeśli jeszcze przedstawi mi się je w postaci estetycznego, pomysłowego zdjęcia książki z takąż okładką… Co tu dużo mówić – zapraszam na ciąg dalszy eksperymentu sprawdzającego czym interesuje się Tumblr.

Czytaj dalej

A imię jego…

Kawa z Cynamonem - Alan Bradley

Prowodyrów tej notki było dwóch. Jeden z nich to… lekcja rosyjskiego, na której to usilnie próbowałam opanować temat imiesłowów. Jak się okazało, niektórych z nich nie da się przetłumaczyć na język polski przy pomocy li tylko jednego słowa i robi się to przy pomocy dodatku „ten, który”. Efekt: „ten, który czytał”, „ten, który się nie poddał”, „ten, który przetrwał” i tak dalej. Wtedy to uznałam, że takie wyrażenia mogą spokojnie robić za tytuły książek.
A potem natknęłam się na artykuł traktujący o książkach, które należałoby przeczytać chociażby z powodu niezwykłego tytułu. Postanowiłam więc przygotować swój własny wariant na ten temat 🙂

Czytaj dalej