Zagadki kryminalne panny Fisher

maxresdefault

Przyznam szczerze, że kiedy kumpel zaczął mnie zachęcać do oglądania serialu, gdzieś z tyłu mózgu odezwał się pełen niechęci głos, mówiący „naprawdę chce ci się, Szyszko, oglądać jeszcze jeden papierowy serialik ze starszą panią-detektywem?”. Jak to dobrze, że błyskawicznie wyprowadzono mnie z błędu i przedstawiono jednej z najlepszych żeńskich postaci w świecie kryminału.

Czytaj dalej

Reklamy

Wołanie kukułki (Cuckoo’s Calling) – Robert Galbraith

wolanie-kukulki-b-iext24204120

Z twórczością Roberta Galbraitha pewnie bym się spotkała przypadkiem, ot, jako jeszcze jednym kryminałem. zastanawiam się, czy mój zachwyt byłyb taki sam, gdybym nie wiedziała, kto kryje się pod tym pseudonimem. Wierzę, że tak, gdyż styl pisarski pani Rowling po prostu do mnie przemawia. Z jej kryminalną twórczością spotkałam się już przy okazji Jedwabnika, teraz pora na część pierwszą.

Czytaj dalej

Jedwabnik – Robert Galbraith

20140917_161436

Z „pozapotterową” literaturą pani Rowling (bo to ona ukrywa się pod pseudonimem Galbraith) miałam przyjemność przy lekturze Trudnego wyboru i nie powiem, żebym była zachwycona. I nie, nie dlatego, że książka była słaba – była tak okrutnie, bezlitośnie prawdziwa, że zrobiło mi się źle we wszystko. Ale ponieważ uważam, że co jak co, ale tajemnice i intrygi wychodzą Autorce doskonale, z niecierpliwością sięgnęłam po Jedwabnika.

Czytaj dalej

Detektyw (True Detective TV) HBO

ibl1aDMsPIUANj

Luizjana kojarzy mi się z moczarami, bagnistymi oparami, dziwnym szmatkami roślinnymi zwisającymi z gałęzi, voodoo czy innym szamanizmem… i z wampirami, ale to przy innej okazji. Pomijając brak wampirów, cała reszta się zgadza. Dodajmy do tego psychopatę (albo nawet kilku), charyzmatycznych policjantów, opuszczone szkoły i kościoły – a i tak pewnie nie udałoby nam się stworzyć nic w połowie tak dobrego, jak serial HBO, True Detective.

Czytaj dalej

Broadchurch TV (mini serial BBC)

Dwie rzeczy mi się chyba nigdy nie znudzą – dobra kawa i brytyjskie kryminały. Szczególnie te, które kończą się szybko i zostawiają w człowieku straszną dziurę w sercu, a do takich właśnie należy Broadchurch. I mogę uczciwie przysiąc, że osoba Tennanta miała z tym tylko trochę wspólnego, aczkolwiek niewątpliwie podniosła w moich oczach i tak wysoką jakość opowiadanej historii.

Czytaj dalej

Gliniarz (The Guard)

Podział na dobro i zło nie ma zbyt wielkiego sensu w Irlandii, gdzie rasizm podobno wysysa się z mlekiem matki. Nie jakiś szczególny rasizm – ot, żywiołowa niechęć do wszystkiego, co nie jest irlandzkie. A jest tego całkiem sporo. I to wcale nie sprawia, że są źli i nikczemni. Ot, Irlandczycy. A irlandzcy gliniarze to szczególny gatunek.

Czytaj dalej